„Czy możemy pójść gdzieś, gdzie są duże zjeżdżalnie?” – wyszeptała – „jak normalne dzieci?”
Tego samego wieczoru zarezerwowałem dwa bilety.
Uważałem, że najtrudniejszą częścią wyprawy będzie powstrzymanie jej przed zbyt dużym wysiłkiem.
Spędziła prawie godzinę, wybierając kostium kąpielowy online. Wybrała jaskrawożółty z drobnymi białymi kwiatkami na ramiączkach, a potem zażądała, żebym kupiła też żółty kostium.
„Możemy celowo wyglądać na spokrewnionych” – powiedziała.
„Jesteś pewien, że dam radę zjechać na dużych zjeżdżalniach?” zapytała.
„Zaczniemy od małych rzeczy” – powiedziałem jej.
„To znaczy, że tak.”
Przewróciła oczami.
To nie był cichy szpitalny śmiech, którego używała, gdy udawała, że czuje się lepiej ze względu na mnie.
To był szczery śmiech.
Dwukrotnie popływaliśmy leniwą rzeką, podzieliliśmy się talerzem frytek i odkryliśmy jedną średniej wielkości zjeżdżalnię, którą uwielbiała, bo krzyczała w trakcie zjazdu i od razu prosiła, żeby zjechać jeszcze raz.
Wyjątkowo byłam po prostu siostrą w parku wodnym.
Zanim cokolwiek się stało, zauważyłem Evana w pobliżu miejsca, gdzie można było się pluskać. Próbował utrzymać równowagę na krawędzi ściany fontanny, podczas gdy jego ojciec szedł za nim, niosąc dwa ręczniki na ramieniu.
Stąd wiedziałem, że jego rodzina tam była.
Wtedy ktoś zawołał moje imię.
Odwróciłam się i zobaczyłam matkę jednego z moich uczniów zmierzającą w moją stronę.
Pani Miranda.
Miałem z nią już do czynienia podczas zebrania rodziców, kiedy upierała się, że jej syn Evan się nudzi, bo „tracę czas”, pomagając innym uczniom nadrobić zaległości. Mówiła o nauczycielach tak, jak niektórzy mówią o kelnerach, jakby nasza wartość istniała tylko wtedy, gdy pomagamy jej dziecku. Kiedyś zadzwoniła do mnie o 20:40, żeby zapytać, dlaczego lista zadań do ortografii Evana nie jest „bardziej konkurencyjna”.
Teraz szła po mokrym chodniku w sandałach na koturnie i patrzyła na mnie, jakbym zrobiła coś obrzydliwego.
Zatrzymała się kilka kroków ode mnie i otwarcie, z pogardą, mi się przyglądała.
„Nie wstyd ci?” krzyknęła.
