Robert celowo powiedział Hannie i Stevenowi, że go porzuciłem, ponieważ wiedział, że ich gniew będzie mnie trzymał z daleka.
„Ochronił moje pieniądze, odbierając mi rodzinę”.
„Ostrzegałem go, że robi ci krzywdę.”
„Ale zostałeś.”
„Uważałem, że umierający ma prawo wybrać, jak spędzi ostatnie miesiące życia. Nie rozumiałem, że on wybiera również za ciebie”.
Otworzyłem list Roberta.
Przyznał, że wykorzystał mój spadek, ponieważ wierzył, że ratowanie firmy oznacza ratowanie naszej rodziny. Przyznał, że odepchnął mnie, ponieważ uważał, że dbanie o moją przyszłość jest ważniejsze niż uczciwość.
„Za każdym razem podjąłem decyzję sam” – napisał. „Nazywałem to miłością, bo strach brzmiał gorzej. Zasłużyłeś na wybór, którego ci dokonałem”.
Złożyłem list.
Claire zapytała, czy wszystko w porządku.
"NIE."
Potem sięgnąłem po telefon.
„Do kogo dzwonisz?”
„Moje dzieci. Robert stworzył to kłamstwo w moim imieniu. Nie będę tego po cichu sprzątać”.
CZĘŚĆ 3: WYBÓR DLA SIEBIE
Hanna przyszła pierwsza. Steven przyszedł chwilę później. Oboje zamarli, gdy zobaczyli Claire przy moim stoliku.
"Usiąść."
Hanna protestowała, mówiąc, że pogrzeb już i tak był trudny.
„Tak samo jak zakaz wstępu za wiarę w kłamstwo”.
Claire opowiedziała im wszystko – o skradzionym spadku, fałszywej historii o rozwodzie, pośpiesznym ślubie i planie Roberta, by trzymać mnie z daleka.
Hanna pokręciła głową. „Tata powiedział, że nie dasz rady znieść jego choroby”.
„Uczestniczyłam we wszystkich spotkaniach, dopóki mnie nie wyrzucono”.
Steven wziął wyciąg z banku. „Wziął pieniądze babci?”
"Tak."
