Mediator udokumentował przyznanie się Henry'ego, a mój prawnik przesłał je wraz ze zdjęciami, wiadomościami, bluzą z kapturem i raportem doradcy. Sąd tymczasowo zawiesił możliwość samodzielnego sprawowania opieki nad dzieckiem przez Henry'ego na czas rozpatrywania sprawy. Brooke zakazano kontaktowania się z Mary.
Wtedy matka Henry'ego wstała i przeprosiła.
„Ciągle powtarzałam, że nie chcę opowiadać się po żadnej ze stron, bo pragnę pokoju. Ale odmawiając wyboru, zostawiłam cię samą z dorosłymi, którzy się mylili”.
Jej przeprosiny miały znaczenie, ponieważ nie prosiła Mary o wybaczenie i nie udawała, że szkoda jest mniejsza, niż była w rzeczywistości.
Henry stracił również stanowisko kierownicze w rodzinnej restauracji. Jego matka powiedziała, że nie może już ufać komuś, kto skłamał na temat własnego dziecka, a następnie namawiał krewnych do rozpowszechniania tego kłamstwa.
Przed wieczorkiem Mary poświęconym pisaniu w szkole, zabrałam ją do stylistki, która pytała o pozwolenie, zanim dotknęła każdego pasma jej włosów. Mary wybrała krótki przedziałek z boku i obserwowała cały proces w lustrze. Po raz pierwszy od czasu chatki każda decyzja dotycząca jej wyglądu należała do niej.
Kilka miesięcy później Henry wyznał prawdę podczas nadzorowanej sesji terapeutycznej.
„Użyłem cię jako tarczy, bo bałem się stawić czoła temu, co zrobiłem”.
Nie prosił Mary o pocieszenie. Ostatecznie zgodziła się na jeden lunch pod nadzorem.
Brooke złożyła pisemne oświadczenie do akt doradczych Mary.
„Henry mnie okłamał. Postanowiłem ukarać Mary, nie sprawdzając prawdy. Ponoszę za to odpowiedzialność”.
Mary nie odpowiedziała. Odpowiedzialność nie oznaczała obowiązku wybaczenia.
