Ale kiedy otworzyłem kopertę, wypadł z niej dokument.
I wystarczyło jedno spojrzenie na podpis, żebym zrozumiał…
Mój ojciec nigdy nas nie porzucił.
Ktoś przez dwadzieścia lat sprawiał, żebym w to wierzył.
A tym kimś była osoba, której właśnie pochowałem.
Evelyn.
