„Logan miał trzy lata, kiedy Elias zniknął. Przez lata nic nie pamiętał. Nagle, po prawie dwudziestu pięciu latach, pamięć powróciła”.
„Dlaczego więc?”
„Ponieważ ktoś wysłał mu zdjęcie.”
Joanna znieruchomiała.
„Odmówił mi pokazania tego. Powiedział, że jeśli to zobaczę, spróbuję go powstrzymać. Powiedział, że wie, gdzie jest Elias.”
Żyje. Zaginiony chłopiec mógł wyrosnąć na mężczyznę.
„Kłóciliśmy się” – powiedział Robert. „Myślałem, że to mistyfikacja. Rodziny takie jak nasza przyciągają okrutne kłamstwa. Ludzie wcześniej podawali się za Eliasa. Dzwonili z prośbą o pieniądze. Za każdym razem moja żona załamywała się coraz bardziej. Nie mogłem tego znieść. Ale Logan w to uwierzył”. Jego wzrok przesunął się na dziecko. „Potem poznał ciebie. A potem zniknął”.
Ktoś zapukał do drzwi.
Wszyscy zamarli.
Weszła kolejna pielęgniarka, trzymając w ręku podkładkę.
„Doktorze Wright, ktoś w recepcji pytał o Joannę Ellis.”
Joanna mocniej objęła dziecko.
„Nie mam tu rodziny.”
