składniki :
-
podgrzybki lub inne grzyby leśne , dowolna ilość
-
sól , pieprz do smaku
-
olej do smażenia
Grzyby oczyszczamy , jeśli trzeba płuczemy w zimnej wodzie i osuszamy delikatnie ręcznikiem .
Kroimy w średniej grubości plastry , o połowę grubsze niż chcemy otrzymać , bo one podczas smażenia kurczą się jak wełniane skarpety po wygotowaniu
Na patelni rozgrzewamy nieco większą porcję oleju niż normalnie i wrzucamy na niego grzyby .
Smażymy mieszając aż, odparuje cały sok który puszczą , a same grzyby zrumienią się na złoto .
Gorące przekładamy do słoików , zostawiamy około 3 cm wolnego miejsca od nakrętki .
Zakręcamy i pasteryzujemy trzy dni . Pierwsze
go dnia 30 minut od zagotowania , drugiego dnia 15 minut , trzeciego dnia 10 minut .
Tak przygotowane spokojnie wytrzymają do następnej jesieni .
Ta męcząca pasteryzacja jest tu najważniejsza inaczej grzyby się zepsują , nie ma tez obawy to grzyby więc się nie rozgotują
Zimą po wyjęciu ze słoika wystarczy podgrzać , dowolnie doprawić dodać cebulkę lub śmietankę , a najlepiej robią gotowy sos .
Doskonałe do pizzy lub jako farsz do schabowego czy nawet pierogów . Smacznego !
