Detektywi chcieli natychmiastowych oświadczeń. Złożyłem swoje spokojnie, a następnie dostarczyłem zdjęcia, rejestry kont i dokumenty powiernicze. Rebecca uzyskała nakaz ochrony w nagłych wypadkach i skontaktowała się z firmą ochroniarską powiernictwa. Kamery zewnętrzne zostały odłączone, ale ich kopie zapasowe w chmurze przetrwały.
Na nagraniu widać wszystko.
Matka uderza Elenę w drzwi. Brooke wykręca jej rękę. Obie kobiety ciągną ją w śnieg. Matka wraca piętnaście minut później, sprawdza, czy Elena się rusza, i wchodzi do środka, nie wołając o pomoc.
O 2:10 rano Matka zadzwoniła do szpitala.
„Niszczysz własną krew dla tej kobiety” – syknęła.
„Pozostawiłeś moją żonę zamarzniętą.”
„Ona cię nam ukradła.”
„Nie” – powiedziałem. „Pomyliłeś moją cierpliwość z pozwoleniem”.
Zaśmiała się. „Co zrobisz? Wyrzucisz matkę na ulicę?”
Oglądałem, jak detektywi zamykają teczki z dowodami.
„Nie” – odpowiedziałem. „Policja zdecyduje, gdzie będziesz spał”.
CZĘŚĆ 3
O 3:40 wróciłem do domu z Rebeccą, dwoma detektywami i ślusarzem autoryzowanym przez zarząd. Matka przebrała się w jedwabny szlafrok. Brooke nagrywała nas telefonem, pewna, że sama może stać się ofiarą.
„To jest nękanie” – oznajmiła. „Mieszkamy tu”.
Rebecca wręczyła Matce pisemne powiadomienie. „Twoje zamieszkanie było tymczasowe i warunkowe. Skończyło się w chwili, gdy napadłaś na beneficjenta trustu”.
Matka przedarła kartkę na pół. „Mój syn jest właścicielem tego domu”.
„Ja tym zarządzam” – powiedziałem. „Elena jest właścicielką połowy udziałów. Próbowałeś zmusić ją do oddania majątku, który nigdy nie był twój”.
Brooke wskazała na mnie. „To ona pierwsza nas zaatakowała”.
Jeden z detektywów otworzył tablet. Korytarz wypełnił się cichym nagraniem Brooke uderzającej Elenę i Matki ciągnącej ją przez drzwi.
Brooke odłożyła telefon.
Twarz matki zbladła. „Ta kamera była odłączona”.
„Lokalna jednostka była” – powiedziała Rebecca. „Zaszyfrowanej kopii zapasowej nie było”.
Druga detektyw wystąpiła naprzód. „Diane Mercer i Brooke Mercer, jesteście aresztowane za napaść z użyciem przemocy, narażenie na niebezpieczeństwo, bezprawne pozbawienie wolności, usiłowanie oszustwa, kradzież tożsamości i spisek”.
Matka patrzyła na mnie, gdy kajdanki zaciskały się na jej nadgarstkach. „Wybrałbyś ją zamiast rodziny?”
