„Czy możesz udowodnić próbę kradzieży?”
"Jeszcze nie."
W teczce znajdowały się kopie trzech poprzednich wniosków o zawarcie związku małżeńskiego. Marcus za każdym razem używał innego nazwiska.
W ciągu kilku miesięcy od tych ślubów jedna kobieta straciła dom, inna ogłosiła bankructwo, a trzecia odkryła, że jej oszczędności emerytalne zniknęły.
Wszystkie trzy kobiety ledwo wiązały koniec z końcem.
Wstałem.
Helen zmarszczyła brwi. „Dokąd idziesz?”
„Wracam do mojego męża.”
Detektyw zrobił krok naprzód.
„To może być niebezpieczne”.
„Nie” – odpowiedziałem spokojnie. „Niebezpieczne jest to, co się dzieje, kiedy ludzie mylą cierpliwość z bezradnością”.
Otworzyłam torebkę i pokazałam im moje uprawnienia federalnego biegłego kryminalistyka.
Moja praca polegała na tropieniu ukrytych pieniędzy, identyfikowaniu sfałszowanych dokumentów i przygotowywaniu spraw przeciwko ludziom, którzy wierzyli, że dane finansowe można manipulować bez żadnych konsekwencji.
„Powiedz mi dokładnie, jakich dowodów potrzebujesz.”
Dwie godziny później wróciłam do hotelu z urządzeniem nagrywającym pod bluzką. Kopia sfałszowanego orzeczenia rozwodowego leżała w mojej torebce.
Adrian czekał przy oknie.
„Gdzie byłeś?”
„Kupuję krem z filtrem przeciwsłonecznym.”
Celeste – Cecilia – siedziała przy stole z kieliszkiem szampana. Koperta z dokumentami była już otwarta przed nią.
Jej uśmiech był ostrzejszy niż wcześniej.
„Idealny moment” – powiedziała. „Podpisz to, zanim wyjdziemy”.
Podniosłem pierwszą stronę.
Było to trwałe pełnomocnictwo finansowe przyznające Adrianowi pełną władzę nad moimi przedsiębiorstwami, funduszami powierniczymi i nieruchomościami.
Drugi dokument przeniósł moją najcenniejszą nieruchomość nadmorską do nowo utworzonej korporacji.
„Bennett Coastal Holdings” – przeczytałem na głos.
„Nasza przyszłość” – powiedział ciepło Adrian.
Spółka została zarejestrowana zaledwie trzy dni wcześniej.
Jej organizatorką była Cecilia Voss.
Pozwoliłem, aby moja ręka zadrżała.
Oboje się odprężyli.
