Sos pomidorowy na zimę - bez octu, cukru i pasteryzacji, robię go od lat i zawsze się udaje
Krok 4: Gorący rozlew i studzenie pod kocem
Gorący, tętniący życiem sos
przelewamy od razu do czystych słoików.
Szybko i bardzo mocno zakręcamy wieczka.
Słoiki ustawiamy do góry dnem
na blacie lub na podłodze,
szczelnie okręcamy je grubym kocem
lub puszystym, grubym ręcznikiem
i pozostawiamy do całkowitego wystygnięcia.
Tak przygotowany sos pomidorowy zanosimy
do chłodnej spiżarki lub suchej piwniczki.
