Ilość galaretki zależy od rodzaju mięsa i dodanej wody.
Jeśli wolę bardziej zwartą i gęstą galaretkę, dodaję nieco więcej żelatyny lub dorzucam do mielenia kawałek skóry wieprzowej.
Aby galaretka była klarowna, pilnuję, by woda podczas pasteryzacji jedynie delikatnie mrugała, a nie gwałtownie wrzała.
Sposób gotowania słoików zawsze dopasowuję do moich planów.
Dzięki tyndalizacji konserwę możemy przechowywać poza lodówką, bez obaw, że mięso nam się popsuje.
Jeżeli mięso zamierzam długo przechowywać pasteryzuję je trzykrotnie, natomiast jeżeli wiem, że takie słoiki znikną u nas w krótkim czasie, poddaje je tylko dwukrotnej pasteryzacji i przechowuję w lodówce.
Gotowe, ostudzone słoiki z trzykrotnej pasteryzacji przenoszę w chłodne i ciemne miejsce, na przykład do piwnicy lub spiżarni.
Tak przygotowana konserwa zachowuje świeżość i doskonały smak przez wiele miesięcy.