Kompot z mirabelek na zimę

Krok 3 – pasteryzuję słoiki z kompotem

  1. Dno szerokiego garnka wyścielam ściereczką kuchenną, wlewam wodę i zagotowuję. Gorące słoiki ostrożnie wkładam do gorącej wody, a zimne do zimnej. W przeciwnym razie słoiki mogą popękać. Woda w garnku powinna sięgać do około 4/5 wysokości słoików. Słoiki nie powinny się ze sobą stykać.
  2. Gdy woda się zagotuje, zmniejszam ogień, aby woda tylko lekko bulgotała.
  3. Pasteryzuję przez 25 minut duże słoiki 900 ml, 20 minut o pojemności 720 ml, a mniejsze 500 ml przez 15 minut. Czas liczę oczywiście od zagotowania się wody.
  4. Większe ilości słoików możesz pasteryzować w piekarniku nagrzanym do temperatury około 110 stopni C przez około 25 – 30 minut. Zalecam jednak tradycyjną pasteryzację w garnku z wodą. W piekarniku trudno jest utrzymać stale tak niską temperaturę.
  5. Ostrożnie wyjmuję słoiki z kompotem i układam do góry dnem na blacie wyścielonym ściereczką kuchenną, kocem lub ręcznikiem. Przykrywam i zostawiam do całkowitego ostudzenia. Na drugi dzień kompot wynoszę w chłodne miejsce np. do piwnicy.

Jest dobry do picia już po kilku dniach od zrobienia.

Jednak najlepiej poczekać aż do zimy  Kompot z mirabelek jest orzeźwiający i lekko kwaśny w smaku.

Wystarczy rozcieńczyć go wodą np w proporcji 1:1 przed podaniem do obiadu.

Życzę smacznego!