Nikt mnie o to nie pytał od lat.
Od tego ranka stało się to naszą rutyną. Po mojej zmianie przyniosłem Glorii herbatę, a ona opowiadała mi historie o dorastaniu na farmie, o zmarłym mężu i o tańcach w kuchni, gdy radio grało odpowiednią piosenkę.
Nigdy nie mówiła o gościach.
Ponieważ nikt nigdy nie przyszedł.
Pewnego wieczoru, powoli mieszając herbatę, powiedziała: „Miałam kiedyś siostrzeńca. Marcusa. Przestał przychodzić, kiedy zdał sobie sprawę, że nie umrę tak szybko. Ale wróci, gdy tylko usłyszy, że mnie nie ma. Ludzie tacy są, Danielu. Nauczysz się”.
„Nie brzmisz na złego” – powiedziałem.
Gloria uśmiechnęła się lekko.
„Gorliwość jest domem, w którym nie chcę mieszkać.”
Jedyną rzeczą, której nigdy nie rozumiałam w Glorii, była torba.
To była stara płócienna torba szpitalna, wyblakła i postrzępiona na brzegach. Nosiła ją wszędzie. Jeśli pielęgniarka próbowała ją ruszyć, Gloria spokojnie wyciągała rękę i ją odciągała.
„Czy ta torba jest specjalna?” – zapytałem kiedyś.
„Wszystko, co dla mnie ważne, jest w nim.”
„Czy mogę zobaczyć?”
Uśmiechnęła się najżyczliwiej, jak to możliwe.
„Może pewnego dnia”.
Więc odpuściłem.
Każdy zasługuje na jeden prywatny zakątek świata.
Czasami przyłapywałem ją na dotykaniu krawędzi małego zdjęcia schowanego blisko wierzchu torby. Ale ilekroć zauważyła, że na nią patrzę, szybko ją zamykała.
Sarah, inna sprzątaczka i moja najbliższa przyjaciółka w domu, pewnego popołudnia w pokoju socjalnym dokuczała mi na temat Glorii.
„Wiesz, że ona cię praktycznie adoptowała, prawda?” powiedziała Sarah. „To zabawne. Przeniosła się tutaj tuż przed twoim zatrudnieniem. Zupełnie jakby na ciebie czekała”.
„Ona jest po prostu samotna” – powiedziałem.
Sarah uniosła brew. „Danielu, ta kobieta promienieje, kiedy wchodzisz. Myśli, że słońce wschodzi z twojej kieszeni”.
Nie wiedziałem, co odpowiedzieć.
Nie przywykłem do tego, że jestem czyjąś ulubioną osobą.
Kilka tygodni później zauważyłem, że podczas rutynowej kontroli Gloria trzęsła się. Jej skóra była blada, a oddech zmieniony. Słychać było w nim ciche rzężenie, które ścisnęło mnie w żołądku.
Przyłapała mnie na oglądaniu.
