Pomysł na takie wykonanie zaczerpnęłam od brata.
Bardzo jestem ciekawa smaku.
Winogrona w tym roku dotrzymałam do maksymalnej dojrzałości, słoneczna pogoda je dopieściła ;).
Zyskały tym samym na słodkości.
Zebraliśmy 120 l winogron i całe kiście zgnietliśmy w wiadrach po żywności (2 - 30 l i 1 - 25 l).
Korzystałam z pomocy męża ponieważ to niestety ciężka praca dla kobiety.
Zgniecione pozostawiłam na 5 dni przykryte ścierkami i zawiązane sznurkiem by nie dostały się do tego muszki owocówki.
