— Wypowiedzenie umowy.
Od dziś nie ma pan wstępu na czterdzieste drugie piętro.
Pański bonus kwartalny — trzy dwa cztery cztery złote — zostaw w firmie.
Funkcja dyrektora ds.
sprzedaży pańskiej zastępczej.
— Za jedną plamę? Nie może pani…
— Mogę. Właśnie to robię.
Nie chodzi o plamę.
Chodziło o to, że pan śmieje się z ludzi, których pan nie zna.
A ta plama to tylko dowód, że nie pasuje do nowej kultury zarządzania.
Nacisnęła przycisk na ukradł. Po kilku sekundach wyszedł ochroniarz.
Bartosz Kaczmarek wstał, nie usta, ale nie wydobył z siebie słowa.
Wyszedł, zostawiając na blacie otwartą teczkę z raportami.
Zszedłem na dół po schodach, choć winda jechała szybko. Zobaczymy, co zrobi Kaczmarek. Stał przy bramce i przyłożył kartę — czytnik mignął na czerwono. Ochroniarz powiedział:
Przepustka anulowana. Proszę o przyjęcie.
